
Jak wybieram kolekcję
Z otwartymi oczami, z pełnym sercem
Co roku jeżdżę na targi, najczęściej do Włoch, Hiszpanii i Niemiec, gdzie obuwie i moda mają bogatą tradycję, ale odwiedzam również inne kraje europejskie. Śledzę nowe kolekcje, dotykam materiałów, przyglądam się detalom, przymierzam fasony. A co najważniejsze – szukam tego, co ma duszę i styl.
Nie jestem sprzedawcą, który zamawia dziesięć pudełek butów na podstawie numerów z katalogu. Jestem kobietą, która stoi za marką Leda, wybierając, testując i myśląc o każdej parze tak, jakby kupowała ją dla siebie.
Interesuje mnie znaczenie
Od dawna śledzę marki, które wybieram. Wiem, czego się po nich spodziewać, znam ich producentów, często nawet twarze osób, które je tworzą, i staram się je Wam przybliżać w filmach na portalach społecznościowych. Patrzę nie tylko na wygląd, ale też na to, jak się w nich chodzi, jak się je nosi, jak leżą, czy materiał oddycha, jak długo wytrzymają. I czy mają coś ekstra – historię, jakość, uczciwe pochodzenie.
Wybieram dla kobiet, nie dla manekinów
Każdy element, który przynoszę do Ledy, musi być nie tylko piękny, ale przede wszystkim funkcjonalny. Dlatego szukam butów i ubrań, które łączą w sobie wygodę, elastyczność i realizm. Nie na pokazy mody, ale na co dzień, kiedy ludzie pędzą, stoją, siedzą, śmieją się i tańczą.
W każdej kolekcji myślę o różnych sylwetkach, kategoriach wiekowych i potrzebach. Moda powinna pasować, a nie drapać, nie zapierać dech w piersiach. To samo dotyczy butów. Dlatego szukam szerokości, miękkich wkładek, wyższego podbicia i fasonów plus size, które wyglądają elegancko i pasują do ruchu. W każdej kolekcji myślę o różnych sylwetkach, kategoriach wiekowych i potrzebach.
Testuję i łączę
Każdy element, który widzisz w e-sklepie lub w sklepie stacjonarnym, przeszedł przez moje ręce. Często przymierzam go na sobie, zestawiam z tym, co już mamy w ofercie i wyobrażam sobie, jak będziesz w nim wyglądać.
Tworzę kolekcje, które mają być z Tobą na długo.
Lubię rzeczy, które podobają Ci się tak bardzo, że nosisz je bez przerwy. I które nie tylko w tym roku, ale i za dwa lata. Dlatego wybór nigdy nie jest szybki ani powierzchowny. To proces pełen poszukiwań, rozważań i entuzjazmu, często obejmujący kilka godzin pracy nad jedną marką. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego w Ledzie mamy „inne” elementy niż gdzie indziej – to właśnie dlatego. Ponieważ wybieram je osobiście, świadomie i z miłością.
Z miłością i pasją do mody,
Twoja Leda.
